blogowanie

Przy użyciu dwa tygodnie setki autorów piszą o sobie jeden drugiego, zwracają uwagę na atuty, podsumowują czyjeś osiągnięcia tudzież generalnie wychodzą z siebie, by przekierować obserwujące ich społeczności na strony tudzież ku wartościom innych społeczeństwa. To festiwal celebrujący korporację tworzenia fajnych treści aż do netu, w którym pełny ten wysiłek i obligacja za wysokiej jakości wskazania niesiony jest przez o tyle o ile pół tysiąca wariatów na odwrót dlatego, że… to morowe. I że można. W związku na charakterystykę akcji SHARE WEEK, duże i niezmiernie znane blogi często dobiegają mało poleceń. W wyniku zobaczycie największych – poniekąd Jak Oszczędzać Pieniądze, jednakowoż Wyrwane z Kontekstu – dosyć „nisko” w połączeniu. To normalne. Od latek próbuję tak sformułować myśl przewodnią akcji SHARE WEEK, by uczestnicy w lot „złapali”, że chodzi o nowsze nazwiska, a nie tytanów, którzy „przeżyją” bez wspomnienia tutaj. W tym roku odwaliło się to wyśmienicie. O ile widziałaś/widziałeś się na trzy lub więcej poleceniach jednak nie ma Cię w opisywanym zestawieniu to na 99, 99% linkujący do Cię blogerzy nie wrzucili swych zgłoszeń w formularz. Na nieszczęście, nie mam na owe wpływu bo i realnie nie jestem w nadepnie „z ręki” przejrzeć wszystkiej strony, która w ostatnim miesiącu słów użyła. Wielu pozostałych autorów podkreślało, że w pracy Kasi widać niezmiernie trudne do osiągnięcia konsolidacja treści kreatywnych i lifestyle’owych z podejściem eksperckim, tekstowym. Czytanie co ludzie rozporządzali do powiedzenia na temat Oli to sama radość. Pokrzyk dziękujące za pokazywanie, iż wcale nie trzeba iść platforma obywatelska trupach. Że można skontaminować życie prywatne z agencją. Że można motywować się mądrzej niż przyjęło się mówić o tym zagadnieniu na co dzień. W dużym skrócie: Pani Swojego Czasu owe nie tylko źródło rzeczowych konsultacji dotyczących pracy lub produktywności. To też źródło dynamiczności, z którego wiele pań czerpie inspirację do powszednich zmagań z najróżniejszymi pasztetami.

Wzbudzająca ciekawość, zainteresowanie, fascynację i tzw. „małe głodki” oraz bóle brzucha ze śmiechu postać, która odebrała się zza morza tudzież szturmem przejęła ekrany polskich komórek oraz komputerów. Odpowiada o wszystkim, ale notuje o tym w sposób nie do podrobienia. Widoczny spośród kilometra żart i niewidoczne z centymetra piksele jej paintowych obrazów. Inni twórcy czytają ją dla inspiracji, dla rozluźnienia, dla śmiechu lub by podpatrzeć, kiedy to się robi, ażeby ze spokojem i inteligencją umieć opisać wszystko na sposób, który sam się potem układa w godną centrum uwagi ogromnej imprezy anegdotkę. A dreamer’s life, Ania Ulanicka, Edyta Filip, Haniako, Inne życie, Osobista, Karografia, Mamarak, Mataja, Mama Wariatka, Miss Ferreira, Niebałaganka Nieśmigielska. com, Piąty Mir, PigOut, Się rysuje, Soczek Pomarańczowy, Superstyler, Ula Łupińska, Urszula Marketing, Volantification, Wyrwane z kontekstu, Zaniczka, Zenja, Agwer Blog, Basia Szmydt Blog, Blogierka, DevStyle, Hafija, Jaśkowe Klimaty, Jason Hunt, Jestem Kasia, Kasia Aleszczyk, Klub Polki na Obczyźnie, Lagom Life, Lena Basiora, Lifemanagerka, Mała Wielka Interes, Matka jest tylko 1, MDCB, Moja sztukoteka, Nasza firma Pink Plum!, Nasze Bąbelkowo, Nebule, Nie Domowa Kokosz, One Little Smile, Krasa i minimalizm, Pierwiastki, RONJA, Rzeczovnik, Sanna’s Land of Illusion, Simplife, Strefa Psotnika, Szkoła Blogowania, Szpinak Fabrykuje Bleee, Tasteaway, Wanna Całkowita Zombie, Wariacje (nie zawsze) na temat, wczerni, Wojażer, W Krainie Tajfunów, Chasing Colors, Czarna Skrzynka, Nauczona, The Owner & Co., Mozolne.

Nadal nie potrafię dosyć dobrze nazwać pól w formularzu zgłoszeniowym. Tym łącznie wydawało mi się, iż zarówno czytelność jak i redundancja (potrójna! ) osiągnęły leżący kosmiczne – proste poręczenia powtarzałem po dwa, trzy bicie, by na pewno nie umknęły – a i tak dwadzieścia osób wkleiło to co chciało jeden, tak jak chciało natomiast w efekcie uniemożliwiło mnie wykorzystanie ich zgłoszeń. Tenże nie wiem. Za rok będę starał się jeszcze mocniej. Zawsze mi szkoda, kiedy nie potrafię rozczytać czyjegoś niechlujnie wklejonego polecenia. Ogłosiłem początek SHARE WEEK, ogłosiłem koniec, opublikowałem wyniki. Najrozsądniejszym pomysłem na teraz stanie się poklikanie w znajdujące się w górę linki i zobaczenie, kogo i po co czyta blogosfera. Każda z widniejących w ową stronę nazw oznacza pozytywnie zakręconego człowieka, któremu przyszło aż do głowy, że wrzucanie istotnych ilości darmowych treści aż do netu to super impuls. Nie potrafię odmówić temu sposobowi myślenia pewnego uroku.

Złoty medal w rankingu po raz kolejny przypadł blogowi Alina Rose Beauty Blog (652 500 wizyt) – jego autorka to ekspertka od czasu makijażu i pielęgnacji. Jej blog to skarbnica rad i inspiracji, które musi znać każda nowoczesna dama. Na miejscu drugim (również bez zmian) blog Anwen. Kiedy dbać o włosy – 360 000 wizyt – znajdziesz tu solidną rację wiedzy o włosach, fryzurach i kosmetykach, dowiesz się, jakich błędów nie popełniać i jak uratować swe włosy z opresji, jak zdarzy Ci się niechciana ciąża. Trzecie miejsce w rankingu także pozostało bez transformacji i zajmuje je Profilaktyczna Hedonistka (358 100 wizyt), na której blogu odnajdziesz m. in. wpis o 5 tanich produktach aż do makijażu, które każda spośród nas powinna wypróbować.

W pierwszej dwudziestce znalazły ośmielające blogi lifestylowe, których autorki w pomysłowy sposób kojarzą dbanie o urodę ze zdrowym stylem życia, obsesją do natury i pieczą o środowisko (Kosmostolog – nowość na miejscu 15!, Basia Smoter Blog – położenie 18). Znajdziesz tu co niemiara wiedzy z zakresu ekologicznej pielęgnacji, bazę pomysłów DIY i mnóstwo recenzji, jakie pomogą Ci dokonywać najistotniejszych wyborów zakupowych. Na obserwację w tej kategorii zarabia też blog Cosmetics Freak, którego autorka pokazuje, kiedy łączyć radość z pozostania kobietą z urokami macierzyństwa i zamieszcza garść skłonny dla młodych mam.
Niezależnie od sprawdzenia konkretnych wskaźników przeanalizowano zasięgi, jakość zdjęć, image strony, jakość prezentowanej materii, zaangażowanie na Facebooku, zaangażowanie na Instagramie oraz Bloger – Influencer.

Od dwóch latek próbuję odrzeć to moje blogowanie i macierzyństwo spośród lukru. Jednocześnie jestem choć w pewnym sensie więźniem własnego wrażenia estetyki, które mam głęboko zakorzenione sobie w. Dlatego faktyczność, który mnie otacza, chciałbym upiększać, udoskonalać, podrasowywać. Kocham w domu porządek, schludną przestrzeń, ciekawe aranżacje, dopieszczone akcenty i minimalistyczne sceneria. Lubię wstać wcześnie rano, skoczyć na pobliski targ, wrazić polne kwiaty do wazonu i cieszyć nimi ogólnopolska koalicja obywatelska. Jaram się tymi nielicznymi momentami, kiedy chata znajduje się wypicowana a ja rzucam się wtedy na sofę i mogłabym tak w takim przypadku w nieskończoność patrzeć na ten porządek i łachudra otaczającego mnie syfu. Nie inaczej na marginesie, taka chwila nastąpiła w ostatnich trzech epokach chyba tylko raz zaś to wtedy, gdy mieliśmy na stanie jednego dzieciaka i zaprosiliśmy do mieszkania całą najbliższą rodzinę naszego. Widziadło premierowych trzech dni bawienia teściów [o matkobosko, chciałam się za wszelką cenę popisać jako gospodyni domu wiodąc na ścierze godzinami…], rodziny i naszego rodzeństwa przygotowała, że spięliśmy poślady zaś ogarnęliśmy każdy, serio, ktoś kąt. Mogliście jeść spośród podłogi, przejeżdżać paluchem platforma obywatelska karniszach a nie znaleźlibyście ani grama kurzu, brudu czy nawet bakterii. Wariactwo. Po takiej wizycie dwa tygodnie, sparaliżowani tempem zaś przejęci niewiadomoczym. Sobie wtedy Obiecaliśmy, iż nigdy więcej nie pozwolimy sobie tak się przyćmić tego rodzaju pucowaniu zaś “sprawianiu wrażenia idealnych. ”